Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fusetki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fusetki. Pokaż wszystkie posty

13 sierpnia 2017

lawendowe fusetki...

19:47 2 Comments
Zaczynam szósty tydzień leżenia. Tęsknię za spacerem, tęsknię za moim ogródkiem. Wypełzłam chociaż na taras. Zapachniała mi lawenda, z lekka już przekwitła, ale poprosiłam o ścięcie. I udało mi sie uwiązać trzy lawendowe maczugi. Nie są idealne, ale pozycja w jakiej je motałam, myślę, ze mnie usprawiedliwia:)





 Jak to sie robi, pokazywałam TUTAJ. Może ktoś się skusi i zrobi sobie takie pachnidełko:)

12 lipca 2016

fusetki, pałki, maczugi, wrzeciona lawendowe ...

11:49 10 Comments

Lawenda coraz lepiej czuje się w moim ogródku. Do tej pory wiązałam ją w pęczki, ale w tym roku pokusiłam się o tzw. fusetki, maczugi, pałki  czy  jak kto woli lawendowe wrzeciona.




To nie jest trudne i każdy może coś takiego zrobić, każdy kto ma dostęp do lawendy.  
W sieci znalazłam informację, że należy ścinać lawendę, gdy ta dopiero rozpoczyna kwitnienie. Najlepiej rano kiedy słońce wysuszy rosę. Lawendowe fusetki najlepiej robić ze świeżo zerwanych gałązek, gdyż te szybciutko schną, robią się kruche i potem przy wyginaniu łamią się. Można też dać im postać w wodzie żeby zrobiły się bardziej elastyczne. 
 Do zrobienia pachnącego cudeńka potrzebujemy nieparzystą liczbę gałązek lawendy ( jeśli, tak jak ja przeplatać będziecie co dwie gałązki, to ta nieparzysta ilość musi być razy dwa np 11x 2 = 22 gałązki), cienką wstążeczkę ( jej długość zależna jest od gabarytów lawendowych gałązek, tak od 80cm do 1,5m)  i patyczek do szaszłyka ( ten ułatwia pracę z krótkimi lawendowymi gałązkami).


Lawendę układamy w bukiecik i związujemy tuż pod kwiatami. jeden ogonek wstążeczki jest krótszy, ma tak ok 20cm.


 W środek bukiecika wsuwamy patyczek, odwracamy bukiecik do góry nogami, krótką wstążeczka zwisa sobie pomiędzy kwiatami, a my się zajmujemy wyginaniem łodyżek do dołu. Długi koniec wstążeczki zostaje u góry.



 Kiedy już mamy wszystkie gałązki w garści rozpoczynamy przeplatanie. ja przeplatałam co dwie gałązki. Początek sprawia trochę trudności ale drugi, trzeci rząd przeplatanki to już sama przyjemność. Dość ścisło ściągamy wstążeczkę, bo kiedy lawenda będzie schła wszystko się poluzuje.



 Na koniec wyciągamy nasz szaszłykowy patyczek i wykorzystując długą i krótką wstążeczkę wiążemy wszystko u dołu jak nam fantazja podpowiada.


 Elegancko przycinamy końcówki i mamy swoje własne pachnące cudeńko. 
Robiłam to po raz pierwszy - trochę ,,na czuja", a trochę podglądając w sieci i to nie jest trudne. Wykorzystałam dwa gatunki lawendy, które mam w ogródku - jedna, to takie piękne długie gałązki, a druga to bardziej krzewinka z gałązkami ok 15 cm, z niej wyszły te krótsze fusetki. 
Zachęcam do takiej zabawy lawendą, po niej cały dom pachnie. A takie pałeczki mogą być doskonałym prezentem:)




Polskie Rękodzieło - katalog blogów



:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia