Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulepione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulepione. Pokaż wszystkie posty

29 czerwca 2021

clayart

16:00 1 Comments

Dawno, dawno temu kupiłam sobie w prezencie zestaw artclay. Srebrną glinkę, która po wypaleniu zmienia się w czyste srebro.

Na pierwszy ogień poszły jesienne listki, jako szblon srebrnego wytworu.


Kiedy uzyskały odpowiednią grubość srebrno-gliniastej powłoki trafiły do pieca. Po wypale były czarne i w niczym nie przypominały srebra.

Po czyszczeniu metalową szczotą błysnęły:)

A, że błysk wydawał się zbyt intensywny, dostały trochę oksydy.



Była też próba lepienia. To trudna sztuka, glinka baaardzo szybko wysycha. Mam do wykorzystania jeszcze miedzianą glinkę, ciekawe jak ona się będzie sprawować.
 

1 września 2020

glina, szkliwa i drobiazgi...

11:19 0 Comments

Glina  dla mnie zawsze ma swoją tajemnicę. A szkliwienie to już bez wątpienia same czary. Lepisz, szlifujesz, wypalasz, a potem nakładanie szkliw, które przed wypałem nic nie mówią. Są zwykle białe, lub pastelowe, nie mówią czy się polubią z sąsiadem....... a po wypale.... prezentują się w całej okazałości.







 

29 lipca 2020

kolorowe gliniane zwierzaki...

11:08 1 Comments
Zbieram teraz żniwo kwietniowej kwarantanny. Siedziałam wtedy i dłubałam. Wydłubałam sporo kolorowej gliny. Tutaj cztery płytki ze zwierzakami. Są tak pozytywne, że aż trudno mi z nimi się rozstać. 










Szkliwienie jest bardzo pracochłonne, ale daje niesamowite efekty. Te płytki to trochę jak obrazki z bajki, albo kolorowanka. Mam nadzieję, ze wywołały Wasz uśmiech.

27 listopada 2019

8 października 2019

kolor bez koloru toczony...

11:10 2 Comments
Koło garncarskie to fascynujący sprzęt. Nie da się prosto  opisać procesu toczenia. To połączenie ruchu koła, gliny, która robi co chce, naszych rąk i mózgu. I nie ma prostych instrukcji. To trzeba czuć. Staram się. Siadając do koła nigdy nie wiem co powstanie, w moim przypadku to glina wydaje rozkazy, a ja niestety się jej podporządkowuję. Daje mi to masę radości.


Te dwie miseczki są takie same, ale inne. Obie powstały z takiej samej gliny. Zmieszanej jasnej i ciemnej. Tak samo toczone. Ale o ich ostatecznym wyglądzie zadecydował końcowy proces obróbki. 
Przedbiskwitowe skrobanie, dłubanie i wycinanie.








Toczenie na kole to skomplikowany proces, choć patrząc na ręce Moniki Wieczorkowskiej wydaje się to dziecinnie proste:) 

2 lipca 2019

16 czerwca 2019

błysk gliny...

20:37 1 Comments
Dawno już nie było tu ceramiki. Dziś takie drobiażdżki, będą z nich wisiory. Szkliwo robiło sobie na nich co chciało nie zważając na moje zamiary. Najtrudniejsze było jednak sfotografowanie tych kółeczek. Ich błysk porażał mnie i aparat. Słaby ze mnie fotograf.









Polskie Rękodzieło - katalog blogów



:)

:)

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011

brązowy medal - Najlepsza praca roku 2011
www.craftladies.org

Hobby, rękodzieło, nasza kreatywność

wyróżnienia