Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
10 września 2021
6 lutego 2021
Resztki lnu, nici i duża garść koralików przy wieczornych filmowych seansach zamieniła sie w upcyclingowy naszyjnik. Naszyjnik w leniwej, letniej kolorystyce. Kropelki słońca na ponury zimowy dzień.
Rozsypana, stara biżuteria, guziki i ścinki materiałowe dla kogoś to niepotrzebne śmieci, a dla mnie skarby, które znalazły swoje miejsce w tym słonecznym naszyjniku.
19 maja 2020
21 lutego 2020
Po 30 latach noszenia krótkich włosów, przeprowadziłam hodowlę i mam już takie, które mogę związać, spiąć. Cieszę się długimi włosami ( no może półdługimi). Zastanawiam się, czemu wcześniej nie podjęłam hodowli. To takie wygodne, spinam i już mam fryzurę, byle jaką, ale mam. Żeby udoskonalić te fryzury wróciłam do zamków i filcowania na sucho i poczyniłam kilka spinek. Zamkowo-filcowa ozdoba przymocowana jest do automatycznej spinki.
Na dodatek powstał też wisior, który również może być broszką. Ale broszki jakoś słabo mi się kojarzą:)
19 maja 2018
Chyba moje młodsze dziecko będzie musiało się ze mną dzielić swoją lutownicą. Dziś po raz pierwszy pracowałam tym narzędziem.
W Deco Hobby w Gdyni pod czujnym okiem Guriany czarowałyśmy drucikami, cyną, akwamarynami, kianitami i własnie lutownicą. Magia!
Z powstałych w trudzie elementów powstał cudny naszyjnik.
Nie wiedziałam, że takie coś potrafię:)
Naszyjnik jest rewelacyjny, może być dłuższy, może być krótszy i jest taki surowo piękny. Guriana dziękuję za podzielenie się wiedzą.
Naszyjnik jest rewelacyjny, może być dłuższy, może być krótszy i jest taki surowo piękny. Guriana dziękuję za podzielenie się wiedzą.
17 stycznia 2018
14 czerwca 2016
Co to?
To jest spódnica:)
To jest bransoletka:)
To jest naszyjnik:)
To jest miecz.
To jest tarcza.
A to wszystko zostało wykonane z gazetowego papieru w expresowym tempie na Ekopokaz mody z okazji Dnia Mamy w Teddy the Bear - gdańskim przedszkolu. A tak wyglądali modele na pokazie:) Madzia dziękuje za udostępnienie zdjęć:)
13 stycznia 2015
14 grudnia 2014
Jakoś tak mam, że bardziej lubię dawać prezenty, niż je dostawać. Choć dostawanie też jest przyjemne:) Dziś przed południem stwierdziłam, że fajnie by było przygotować prezenty dla pewnych osób na popołudniowe spotkanie. Z tym, że tych osób miało byc kilkanaście. Burza mózgu. Co? Jak? Co zdążę?
Wysypałam wszystkie swoje gliniane przydasie i zaczęłam wiązać.
Powstały takie przywieszki, bombki - jak kto woli.
Potem eleganckie opakowanie.
I prezenty powędrowały do ludzi. Mam nadzieję, że sprawiłam im trochę radości:)























